Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej otrzymały pisma od Prokuratury Krajowej w sprawie ekshumacji ciał ich bliskich, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku. W Kołobrzegu powstała grupa "NIE dla ekshumacji śp. Sebastiana Karpiniuka".

Grupa powstała na portalu społecznościowym - zobacz. Dołączają do niej bliscy Sebastiana, przyjaciele, znajomi, współpracownicy, mieszkańcy Kołobrzegu i nie tylko, wszysycy przeciwni ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Poniżej publikujemy felieton Mirosława Tessikowskiego dotyczący tego tematu.

 

***

W tej trumnie śladów trotylu nikt nie znajdzie.
"Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci …” – Wisława Szymborska
Jak każdego roku 1 listopada , polskie cmentarze wypełnią się milionami ludzi, którzy będą chcieli dać dowód swojej pamięci o bliskich i znajomych, których nie ma już wśród nas. Nie inaczej będzie na naszym kołobrzeskim cmentarzu. Pewnie niewiele będzie grobów, na których nie będzie płonących zniczy – świadectw pamięci. Przy niektórych tych zniczy będzie znacznie więcej bo przyniosą je, prócz najbliższych, również znajomi, przyjaciele, przedstawiciele różnych instytucji oraz zwykli kołobrzeżanie pamiętający tych, których życie i działalność wykraczała poza zwykłe ramy człowieczego losu. Do takich grobów, między wieloma innymi, należy grób Sebastiana Karpiniuka – posła ziemi kołobrzeskiej, tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej w 2010 roku. Pamiętam ten dzień, gdy na armatniej lawecie jego trumna przyjechała do kołobrzeskiego ratusza gdzie została na kilka dni wystawiona, żeby nie tylko bliscy mogli się z nim pożegnać. Do księgi kondolencyjnej wpisało się tysiące osób. Jeszcze bardziej pamiętam 21 kwietnia 2010 roku gdy na kołobrzeskim cmentarzu w obecności niezliczonych tłumów mieszkańców, licznych delegacji z regionu i całego kraju, z udziałem najwyższych władz państwowych, trumna z jego ciałem spoczęła w ziemi, której poświęcił tak wiele ze swojego dorosłego życia. I od tego czasu , ci którzy pamiętają, przy różnych okazjach lub bez okazji, spotykają się przy jego grobie, przychodzą z kwiatami bądź zniczami, powspominają, odmówią modlitwę często kończąc ją słowami - „Sebastianie spoczywaj w pokoju”. Przez ostatnie lata te słowa dla wielu ludzi wydawały się być aksjomatem i nikt nie przypuszczał, że jednak ten spokój może zostać zakłócony. Arbitralna decyzja prokuratury o przeprowadzeniu ekshumacji ciał wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej wywołuje bardzo wiele emocji nie tylko wśród rodzin ofiar, ale również wśród wielu Polaków. Ponad 200 osób, członków rodzin 17 ofiar katastrofy wystosowało list otwarty do rządu, episkopatu, prokuratury i ludzi dobrej woli, w którym w kategoryczny sposób domagają się odstąpienia od przeprowadzenia ekshumacji ciał ich bliskich, na którą w żaden sposób nie wyrażają zgody. Wśród sygnatariuszy listu nie ma nikogo kto zakazywałby ekshumacji ciała Sebastiana Karpiniuka, ojciec Sebastiana, Marek Karpiniuk, który niewątpliwie podpisałby się pod takim listem zmarł stosunkowo niedawno, a głos przyjaciół i znajomych, którzy protestują przeciw ekshumacji nie ma w tej kwestii znaczenia. Dla nas najbardziej oburzające jest uzasadnienie decyzji o ekshumacji, otóż mówi się w niej o konieczności ustalenia przyczyny śmierci, a nie o konieczności ponownej identyfikacji ciał, co w kontekście stwierdzonych w kilku przypadkach pomyłek, byłoby bardziej zasadne, chociaż nie mniej okrutne. W wyniku dotychczas przeprowadzonych ekshumacji nie stwierdzono innej przyczyny śmierci ofiar niż wielonarządowe uszkodzenie ciała w wyniku katastrofy lotniczej. Zadziwiający jest też upór prokuratury w przeprowadzeniu ekshumacji wszystkich ciał a nie tylko tych, na które zgodę wyraziła część rodzin. Chyba nikt nie wierzy w to, że część uczestników tragicznego lotu zginęła w wyniku katastrofy a część z innej przyczyny, na przykład w wyniku wybuchu. Decyzja o ekshumacjach, które w najbliższym czasie mają zostać przeprowadzone, zakłóca nie tylko spokój zmarłym ale powoduje ponowne przeżywanie wyjątkowej traumy przez najbliższe rodziny. Nie chcę wypowiadać się za wszystkich znajomych i przyjaciół Sebastiana bo nie otrzymałem takiej delegacji, ale ci, z którymi rozmawiałem na ten temat, wyrażają swój stanowczy sprzeciw wobec tej decyzji prokuratury. Jesteśmy pewni ,że w trumnie Sebastiana nikt śladów trotylu nie odnajdzie. Osobiście wyrażam stanowczy sprzeciw wobec prób podjęcia czynności ekshumacyjnych ciała naszego przyjaciela i kolegi. Sebastianie spoczywaj w pokoju.

Mirosław Tessikowski

Udostępnij

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn