Festiwal "Nagle nad morzem", który miał się odbyć w sierpniu w Podczelu, nie zostanie zorganizowany. Organizatorzy poinformowali, że nie są w stanie sfinansować tego projektu. 

 
 
 
 
Niemiecki festiwal Nagle nad morzem miał się odbyć w Podczelu po raz drugi. Opublikowany wczoraj przez organizatorów imprezy komunikat, że festiwal nie odbędzie się, zszokował i zasmucił zwolenników tej imprezy, jak i mieszkańców Podczela.
Organizatorzy Nagle nad morzem w oświadczeniu informują między innymi o kłopotach finansowych: Udało nam się jak dotychczas sprzedać jedynie połowę zaplanowanych biletów.
Przez ostatnie lata zawsze byliśmy niezależni od sponsorów, a teraz byliśmy zdani właśnie na nich. Niestety również starania idące w tym kierunku nie przyniosły oczekiwanych efektów. Stanęliśmy więc przed faktem, że nie jesteśmy w stanie sfinansować naszego ukochanego projektu.
Pod komunikatem o odwołaniu festiwalu na FB pojawiły się i wciąż ich przybywa – komentarze chętnych na zakup biletów. Niektórzy tłumaczą się, że zwlekali do ostatniej chwili z zakupem wejściówek, teraz chcą to nadrobić, by "Nagle nad morzem" jednak się odbyło.
Miasto Kołobrzeg jeszcze nie zostało oficjalnie poinformowane o odwołaniu "Nagle nad morzem". Jak informuje Michał Kujaczyński, umowa na dzierżawę terenu w Podczelu została zawarta, organizatorzy festiwalu zapłacili za użytkowanie działki na dawnym lotnisku oraz fragmentu plaży.  Ale jeżeli do urzędu wpłynie oficjalna informacja o rezygnacji z imprezy, miasto najprawdopodobniej zwróci kwotę 200 tysięcy złotych. Artur Dąbkowski wolałby jednak inne rozwiązanie niż zwrot pieniędzy, bo te w zamian za organizację festiwalu w Podczelu miały być inwestowane w osiedle. Podczele chce zrewitalizować Park Pana Tadeusza, mówi się też o budowie mini mola. Więcej w materiale wideo




Ilustracja do artykułu: FB www.facebook.com/naglefestiwal

Udostępnij

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn