Życie jest jak płomień palącej się świecy.
Zostanie zdmuchnięty, lub dotrwa do końca,
lecz zgaśnie na pewno” (autor nieznany)

Listopad jest miesiącem skłaniającym do zadumy i refleksji nad przeszłością, bo jest w nim dzień Wszystkich Świętych, Dzień Zaduszny oraz narodowe święto odzyskania niepodległości. Także i otaczająca nas szata roślinna najpierw zadziwia kolorami jesieni, a następnie układa się do zimowego snu. 

Poza granicami kraju znajduje się wiele polskich cmentarzy. Są ich setki, a wynika to z losów naszego narodu jaki zgotowała nam historia. Polskie cmentarze są wszędzie, na wszystkich kontynentach. Najwięcej ich znajduje się na wschodzie, dawnych ziemiach pierwszej i drugiej Rzeczypospolitej.  Z upływem czasu albo zniknęły z powierzchni ziemi, albo zachowały się w formie szczątkowej. Bardziej trwały charakter mają wielkie nekropolie, takie jak Rossa w Wilnie i Łyczaków we Lwowie a także cmentarze wojenne, szczególnie te z okresu I i II wojny światowej oraz miejsca zbrodni i ludobójstwa, jakimi były hitlerowskie obozy koncentracyjne oraz stalinowskie łagry i miejsca masowych zbrodni. Są jeszcze inne miejsca, gdzie spoczęły ciała poległych polskich żołnierzy. Chodzi o  marynarzy polskich, walczących w czasie II wojny światowej na wszystkich morzach i oceanach świata. Oni nie mają swoich cmentarzy. Ich pochłonęły wody mórz i oceanów. 

Na wschodzie znajdują się 4 cmentarze katyńskie otwarte w 2000 roku w Lesie Katyńskim, Miednoje i Charkowie. W latach 2011–2012 otwarty został Polski Cmentarz Wojenny w Kijowie–Bykowni. W zbiorowych mogiłach spoczywają tam szczątki polskich obywateli, zamordowanych przez funkcjonariuszy NKWD. W więzieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi zamordowano tysiące polskich jeńców wojennych. Dla nich grobów i cmentarzy zbudować się prawdopodobnie już nie da. Wśród nich znalazł się także mój dziadek Józef.

W Uzbekistanie znajduje się 11 cmentarzy polskich, a w Kazachstanie 2. Leżą tam żołnierze armii Andersa jak i ludność cywilna jej towarzysząca. Także w Iranie leży ponad 3 tysiące osób związanych głównie z armią gen. Andersa. Polski Cmentarz Wojenny pod Monte Cassino powstał w 1944 roku. Spoczywa na nim 1051 poległych żołnierzy Rzeczypospolitej wielu narodowości. We Włoszech są jeszcze 3 polskie cmentarze wojenne: w Loretoo, Bolonii i Casamassimo. Na cmentarzach w Tobruku leży 109 poległych  w bitwie polskich żołnierzy. W Bredzie w Holandii pochowani są żołnierze I Brygady Pancernej, która wyzwoliła to miasto. W bitwie pod Arnhem w 1944 roku z 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej poległo 93 żołnierzy. Pod miasteczkiem Lenino spoczywa ponad 1000 poległych w bitwie żołnierzy I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Polscy żołnierze leżą  także i na ziemi norweskiej w: Hakvik k. Narviku, Trondheim oraz Vestre Gravlund. 

Wszędzie tam trzeba być… zapalić światełko, wspomnieć zmarłych i… pomyśleć o przemijaniu. Życie tak szybko się toczy. Pamiętajmy nie tylko o swoich najbliższych. Pielęgnujmy także pamięć o tych którzy polegli za Ojczyznę a dzisiaj ich mogiły rozsiane są po całym świecie.                                    

Jerzy Kotlęga